środa, 28 maja 2014

prof. Zdzisław Musielak w Domu Pielgrzyma w Kaliszu

Byłam dzisiaj na spotkaniu z ciekawym człowiekiem. Przyjechał z USA, jest astronomem - teoretycznie pracuje nad WIMPs w University of Texas w Arlington. Mówił po polsku. Ciekawie, choć był to wykład bardzo popularny. No, ale i publiczność była taka.Pytania zadawali tylko mężczyźni. Każdy z nich mówił głośno i wyraźnie, a jednak nie każdego dało się zrozumieć. Profesor był widać przyzwyczajony do pytań, które nie były pytaniami i na wszystkie z nich odpowiedział. Każdą odpowiedź zaczynał i kończył stwierdzeniem: to bardzo ciekawe pytanie... To było bardzo profesjonalne, panie Profesorze!

Aha, zapomniałam napisać: pan Profesor pracował w MIT i w Huntsville. Pokazywał zdjęcia stamtąd. Ojej. Chyba faktycznie jestem szczęściarą, że tam jadę...

czwartek, 15 maja 2014

Cztery tygodnie przed wyprawą

No to jazda... mam bilety do Stanów! Co prawda załatwianie i kupowanie wizy amerykańskiej było już jakąś "pieczątką" dla tej podróży, ale chyba do tej pory nie wierzyłam, że to prawda. Teraz MAM bilety, więc lecę!
Reisefieber. Jakoś to się i po polsku nazywa... Słownik pisze, że "zdenerwowanie przed podróżą". E tam. Jestem pewna, że w dzieciństwie używaiśmy na to jakiegoś słowa. Jeszcze sobie przypomnę...